System poleconych. Czyli kiedy warto promować firmę ?


Cześć ! 

Tak jak zapowiedziałem w ostatnim wpisie – zaczynam omawiać system poleconych. Postaram się konkretnie odpowiedzieć na pytania czym jest i jaką rolę pełni ten system oraz kiedy warto promować za jego pośrednictwem dany serwis, a kiedy jest to nieopłacalne. Na końcu ułożyłem ranking atrakcyjności serwisów sub/premium sms pod względem systemu poleconych. Wpis jest długi – ale polecam przeczytać całość aby mieć odpowiedni i kompletny obraz mojego punktu widzenia : ) Zaznaczam, że tekst przedstawia moją opinię, a omawiane przykłady są aktualne na dzień publikacji wpisu.

 

System poleconych

System poleconych jest właściwie standardem w różnego rodzaju programach partnerskich i serwisach zarobkowych. Cechą wspólną wszystkich narzędzi tego typu jest możliwość polecania serwisu za pośrednictwem swojego unikalnego linku partnerskiego (element viral marketingu), a następnie uzyskiwanie prowizji naliczanej od zarobków pozyskanych w ten sposób osób. To by było tyle jeśli chodzi o cechy wspólne – dalej skupię się już na różnicach. To czy system jest opłacalny, czy też nie – zależy od tego w jaki sposób działa (sprawdź również jakie są możliwości identyfikacji osoby polecającej). Zanim do tego przejdziemy, spróbujmy wczuć się w trzy role. Jakże prawdziwe staje się tutaj powiedzenie, że „punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia”. Taki system pełni zupełnie inne role dla użytkownika polecającego serwis, niepolecającego serwisu oraz dla administracji.

 

Użytkownik polecający serwis – promotor – mentor

Taka osoba traktuje system poleconych i działanie w nim jako inwestycję. Liczy, że wkład wniesiony w promocję – zwróci się w przyszości. Zależy jej, by prowizja była jak najwyższa, a system miał jak nawięcej poziomów. Użytkownik polecający nierzadko ponosi również koszty finansowe związane z promocją – na przykład kupuje mailingi reklamowe w serwisach GPTR (o tym dlaczego jest to opłacalne z punktu widzenia szukania poleconych przeczytasz tutaj). Oprócz samej ilości poleconych – zależy mu też na ich jakości, toteż może – ale nie musi – oferować mentoring.

 

Użytkownik niepolecający serwisu

Tutaj mam na myśli osobę, która sama generuje wysokie obroty i nie planuje budować sieci poleconych. Z jej perpektywy w niektórych przypadkach system poleconych (jeśli jest zapisana pod kimś) jest czynnikiem ograniczającym – mianowicie uniemożliwia jej negocjacje wyższych stawek – a przynajmniej tak nazywają to niektóre programy partnerskie. Odpowiednio zaprojektowany system nie będzie powodował takiego konfilktu interesów poszczególnych grup. System poleconych z perspektywy tej osoby powinien być czymś nieistotnym, w niczym nieprzeszkadzającym.

 

Administracja serwisu zarobkowego

System poleconych to narzędzie darmowego marketingu. Administracja chce by system generował jak najwięcej nowych partnerów – ale jednocześnie nie chce by zniechęcał tych najlepiej zarabiających. Tutaj jest konflikt, w którym trzeba znaleźć optymalne rozwiązanie. Niestety jak się zaraz przekonamy na przykładach, nie każdy serwis jest w stanie zmniejszyć swój zysk dla polepszenia warunków partnerów.

 

System systemowi nie równy

W dobrze zaprojektowanym systemie poleconych, rejestracja z czyjegoś linku w żadnym wypadku nie oznacza, że cokolwiek się na tym traci. Zarabia się tyle samo, ile zarabiałoby się podczas rejestracji z pustych linków. Generowana prowizja jest dodatkiem, który absolutnie niczego nie odejmuje od zarobków. Na szczęście tak działa większość serwisów i system poleconych finansują ze swoich zysków – zamiast jawnie odejmować je użytkownikom.

Żeby było czytelniej, przejdziemy od razu do przykładów. Największe rozeznanie mam w serwisach sub/premium-sms, więc nimi się posłużymy. W każdym z tego typu serwisów działa 1-poziomowy system poleconych (poleceni naszych poleconych nie generują już dla nas prowizji).
Na pierwszy plan weźmy serwisy : Mylead, EforsaLeadnetwork oraz Leadnow
Standardową stawką jest 5%, tzn. że polecając serwis koledze będziemy otrzymywać dodatkowe 5% (w przypadku Leadnow 3%) jego przychodów. Tutaj sytuacja jest jasna – kolega nic na tym nie straci, a te 5% zapłaci nam serwis. Zadajmy więc sobie pytanie, czy użytkownik inwestujący w promocję i zbierający poleconych może być pewny, że te osoby będą „pod nim” pracować ? Otóż nie może, bo nowo zarejestrowana osoba może w każdej chwili poprosić o przepięcie pod kogoś innego (np. pode mnie :>) lub odpięcie. Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że serwis nie dba o grupę użytkowników polecających serwis. Bo gdzie tutaj logika w tym, by osoby chciały reklamować i ponosić koszty tej reklamy, skoro pozyskani użytkownicy mogą się w każdej chwili odpiąć ? Otóż zezwalając na tego typu działania, serwis ogranicza multikonta i tworzący się przez to bałagan. Jeżeli ktoś chce zarabiać sam dla siebie – i tak będzie to robił. Może zarejestrować drugie konto i nawet gdyby serwis zabronił wpisania tych samych danych do drugiego konta, to założyłby je np. na brata lub siostrę. Takie działania obserwuję na codzień np. w shorte – ale o tym opowiem dopiero w podsumowaniu całego tekstu,
Z własnego doświadczenia mogę stwierdzić, że raczej mało kto się odpina/przepina – bo nie ma w tym interesu, nic nie traci na byciu zapisanym pod kimś. Dopóki serwis nie będzie uzależniał stawki użytkownika od tego czy jest pod kimś zapisany, czy też nie jest – wszyscy będą zadowoleni. Do tego by nieuzależniać stawki od systemu poleconych, serwis musi ograniczyć własny zysk – co często przychodzi z bólem, ale moim zdaniem jest niezbędne dla zachowania równowagi pomiędzy oczekiwaniami trzech analizowanych wcześniej grup.

W w/w serwisach istnieje możliwość przepięcie oraz odpięcia, ale korzysta z tego niewielu użytkowników. Serwis Firesub poszedł natomiast krok dalej. Nie tylko pozwolił na dowolne podpinanie i odpinanie się od osoby wyżej z poziomu panelu użytkownika – ale pozwolił również regulować % zysków który przekazuje się polecającemu. Tutaj właśnie mamy model, który odejmuje zyski osobom zapisanym z czyjegoś linku. Zakładając, że system poleconych ma działać jako „darmowy” marketing – takie opcje to strzał w kolano. Który zdrowo myślący promotor zdecyduje się na szukanie poleconych w serwisie, który pozwala na odpięcie swojego konta dosłownie w każdej chwili? Co więcej osoba zarejestrowana z ref-linku wyraźnie widzi ile na tym traci. Nawet jeżeli rozwiązanie było projektowane z myślą o „mentoringu”, to chyba zapomniano w nim o naturze dotyczącej większości osób. Mentoring nie polega na tym by stale dostarczać swoim podpopiecznym nisze i metody. Docelowo osoba „mentorowana” powinna posiąść wiedzę i umiejętności by wymyślać i promować własne nisze – a nie wymagać wciąż nowych (niewyczerpywalnych) metod od mentora. W momencie w którym w którym dany użytkownik osiągnie „niezależność” po prostu się od mentora wypisze – bo nie zarabia już na jego metodach, a na własnych. Wówczas mentor stanie się „niepotrzebnym pasożytem”. Kto i po co chce pełnić tego typu funkcję i poświęcać swój czas by na koniec dostać „kopa na do widzenia” ? Gdyby chociaż prowizja była dodatkowym wydatkiem samego serwisu, zamiast poleconego użytkownika – to i może miałoby to, niewielki, ale sens. W obecnym systemie polecanie i promowanie Firesub jest, moim zdaniem, całkowicie nieopłacalne. Serwis jest za to bardzo przyjazny użytkownikom niekorzystającym z systemu poleconych.
Tak na marginesie, żebym nie wychodził na hipokrytę, dodam, że linki partnerskie dodałem z ciekawości (bo nie licze, że ktokolwiek z nich zapisany zezwoli mi na prowizję odliczaną z jego dochodów) i po prostu dlatego, że miałem taką możliwość.

W leadmore nie ma czegoś takiego jak system poleconych, jest natomiast system mentoringu – w którym to, podobnie jak w firesub, zyski są odejmowane od kont zapisanych osób. Ogółem, pomysł jest świetny i chętnie wziąłbym w nim dział, gdyby nie fatalnie zaprojektowany system prowizyjny. Nie chcąc się powtarzać, powiem krótko, że z perpektywy mentora taki system jest nieopłacalny z tego samego powodu jak wyżej. Co prawda nikt nie może się wypisać w każdej chwili, ani zmienić prowizji dla mentora – natomiast nie uniknie się momentu w którym mentor stanie się „pasożytem”. Żeby serwis stał się na prawdę przyjazny mentorowaniu – powinien płacić za to własnymi zyskami, zamiast odejmować je z kont użytkowników zainteresowanych mentoringiem.

 

Ranking serwisów sub/premium sms pod względem systemu poleconych

W rankingu uwzględniam tylko polecane przeze mnie serwisy. Pierwsze miejsce zajmują 3 serwisy, poróżnić je może tylko praktyka proponowania użytkownikom podniesienia stawek za leady, w zamian za odpięcie się od osoby polecającej. Serwis który tego nie zrobi/robi utrzyma swoje miejsce, natomiast reszta w zależności od natężenia zjawiska będzie spadać na dalsze miejsce względem siebie : )

1. Ex aequo :  Mylead, EforsaLeadnetwork

2. Leadnow

3. Leadmore

4. Firesub

Leadnow zajął drugie miejsce – ze względu na 3% stawkę, a Leadmore trzecie. Firesub na ostatnim miejscu nie powinien nikogo dziwić ; )

 

Wielopoziomowy system poleconych

Czyli MLM – Multi Level Marketing. To, czym MLM różni się od piramidy finansowej wyjaśniam tutaj. Istotnym plusem takiego rozwiązania jest zarabianie również na poleconych naszych poleconych. Wówczas oferując mentoring i przekazując poleconym materiały szkoleniowe, nie będziemy tracić w przypadku przekazywania przez nich tych materiałów dalej, drugiemu poziomowi – co jest rzeczą nagminną.
Obecnie, moim zdaniem, jedynym wartym polecenia rozwiązaniem z kilku-poziomowym system poleconych jest G2A – w którym to zarabiamy 60%-prowizję od wpłat z poziomu pierwszego i 40% od poziomu drugiego. Tutaj uważajcie żeby się nie pomylić – w statystach tego programu są 3 poziomy poleconych, ale tak naprawdę są tylko (albo aż) dwa. Pierwszy poziom widoczny w statystykach to po prostu pozyskani przez nas klienci, którzy jednocześnie są naszymi poleconymi. O faktycznym zysku pasywnym możemy mówić dopiero od poziomu drugiego (60%) do trzeciego (40%).

 

Podsumowanie

Oczywiście nie uważam, że każdy człowiek zachowa się nieuczciwie i założy nowe konto lub porzuci mentora po osiągnięciu „dojrzałości”, natomiast z doświadczenia wiem, że taka jest smutna prawda i dotyczy bardzo dużej ilości użytkowników programów partnerskich. Aby serwis był wart promowania powinien maksymalnie ograniczyć możliwośc przepinania/odpinania kont i  co najważniejsze – samemu ponosić koszty systemu poleconych i nie uzależniac od nich stawek dla partnerów. System poleconych ma pełnić rolę działu marketingu, więc administracja powinna dołożyć wszelkich starań by promotorom było na rękę wydawać pieniądze na szukanie poleconych. Bardzo nieuczciwą względem promotorów praktyką, której na szczęście nigdy nie doświadczyłem osobiście, jest proponowanie użytkownikom podniesienia stawek za leady, w zamian za odpięcie się od osoby polecającej. Wówczas dochodzimy do sytuacji w której promotor wydał pieniądze na reklamę i pozyskał dla serwisu użytkownika X – serwis odpłaca mu się po czasie odpinając od niego użytkownika X i zwiększając swój zysk. To się nazywa program partnerski czy wykorzystywanie ludzi dla własnych dochodów ?

Na koniec odpowiadam konkretnie na pytanie jakie serwisy warto promować. Jeżeli chcesz zająć się zbieraniem poleconych i budowaniem zysku pasywnego, zwróć szczególną uwagę na działanie systemu poleconych. Promuj tylko serwisy w których ŻADNE pieniądze nie są odejmowane od kont Twoich poleconych z tytułu tego, że są pod Tobą zapisani. Dodatkowo pamiętaj, że jedno-poziomowy system poleconych nie pozwala czerpać dochodów z drugiego poziomu (czyli poleconych Twoich poleconych). Angażując się w mentoring, musisz się liczyć z tym że Twoje materiały będą przekazywane drugiemu poziomowi – a Ty nic z tego nie będziesz miał. Na koniec zwróć uwagę na to czy serwis umożliwia łatwe przepinianie/odpinanie kont. Bardzo restrykcyjną politykę pod tym względem ma np. shorte. W tym serwisie nie można się odpiąć/przepiąć nawet po licznych prośbach skierowanych do administracji – to jest działanie nastawione typowo dla promotorów, natomiast praktyka pokazuje – że jak ktoś chce, to i tak to zrobi. Stąd w shorte jest mnóstwo multikont. Prowadziłem mentoring m.in. pod ten serwis i wiem dokładnie jak sprawa wygląda z obchodzeniem owego zakazu – po prostu osoby zainteresowane przepięciem konta, zakładają nowe i porzucają stare.
Niestety, ale zakładanie uczciwości wśród użytkowników jest oderwane od rzeczywistości – a ze względu na liczne konflikty interesów poszczególnych grup, dobrze zaprojektowany system poleconych stanowi nie lada wyzwanie dla każdego serwisu. Na koniec artykułu, zapraszam Cię również do wpisu na temat tego, ile się w rzeczywistości zarabia na poleconych : )

Dziękuję za uwagę !

Pozdrawiam
mysc

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *