Na czym zarabiają banki?


Cześć! 

Zgodnie z zapowiedzią – dzisiaj omówimy sobie działanie banków, a dokładniej to w jaki sposób zarabiają. Powszechne opinie, z którymi się na pewno spotkaliście, sugerują że „bankierzy kradną, wykorzystują i żerują na naszych pieniądzach”. Niestety takie opinie nie zawierają żadnych konkretów i najczęściej są bezmyślnie powtarzane. Dodatkowo wiele osób (szczególnie aktywnie działających w schematach ponziego) daje sobie wmówić, że banki działają na zasadzie piramidy finansowej – co oczywiście jest kompletną bzdurą. Dzisiaj postaram się prosto, a zarazem konkretnie, wytłumaczyć jak działa i zarabia bank 😉 Oczywiście na końcu podaję źródła i ciekawe linki 😉

Na początku polecam (lekko mówiąc) wrócić do wpisu dotyczącego pieniędzy. Bardzo ważne jest zrozumienie w jaki sposób trafiają do obrotu – ponieważ ma to bezpośredni związek z bankami komercyjnymi, które kreują pieniądze.

 

Bankowość osobista i prywatna

Prawdziwy zysk dla banku ze strony konsumentów znajduje się na szczeblu bankowości osobistej i prywatnej. Dołączenie do jednej z tych dwóch grup wymaga spełnienia określonych kryteriów. Bankowość osobista przeznaczona jest dla klasy średniej, a korzystająca z niej osoba może liczyć na osobistego doradcę i możliwość załatwiania swoich spraw w osobnych pokojach w banku (czyli brak konieczności czekania w kolejkach). Bank stara się jak może by utrzymać klientów, toteż podczas rozmów dodatkowo można spodziewać się propozycji kawy/herbaty/wody/itp. Oferta bankowości osobistej właściwie nie różni się od ofert dla klienta masowego. Banki przeważnie oferują nieco bogatsze pakiety ubezpieczeń, większy wybór kart oraz są skłonne do ustępstw podczas negocjacji oprecentowania i prowizji kredytów.
Bankowość prywatna różni się od osobistej (i masowej), właściwie to te różnice są już bardzo duże. Minimum depozytowe (czyli kwota wpłacona do banku przez danego klienta), by móc zakwalifikować się do tej usługi różni się w zależności od banku. Obecnie takie minimum wynosi od 500 tys. do miliona złotych. Bank zazwyczaj zarządza całym majątkiem takiego klienta – więc są to niebagatelne sumy. W pakiecie otrzymuje się „najlepsze” karty kredytowe i szereg innych udogodnień, w tym osobistego doradcę 24/7. Bank bardzo stara się o nawiązanie z takim klientem długofalowej współpracy – a nie odwrotnie.
Oba pojęcia zostały wprowadzone właśnie w celu utrzymania klientów, a dokładniej złożonych przez nich depozytów. Nie jest się już zwykłym klientem, a klientem bankowości osobistej lub prywatnej. Jeżeli nie wiesz dlaczego bankom zależy na lokowaniu u nich pieniędzy, wróć do Skąd biorą się pieniądze i jak trafiają do obrotu.

 

Jak zarabia bank?

Żeby było czytelniej, wszystkie znane mi źródła zysków banków, wymienię kolejno pod sobą – zamiast spinać całość w jeden tekst. Jeżeli o czymś nie napisałem – oczywiście będę głęboko wdzięczny za komentarz/wiadomość : ) Bank zarabia na każdym kroku i uważam, że zrozumienie tego system może się stać niemałą inspiracją dla przedsiębiorczych osób : )

1.Opłaty i prowizje

Do często spotykanych opłat bankowych należą:

  • opłaty i prowizje za podstawowe usługi rozliczeniowe (np. opłata za prowadzenie rachunku, realizację polecenia przelewu, polecenia zapłaty, zlecenia stałego, wpłaty gotówkowej na rachunek w innym banku, z tytułu świadczenia usług bankowości elektronicznej),
  • opłaty i prowizje związane z obsługą kart płatniczych (np. opłata za wydanie karty, wypłatę gotówki z użyciem karty debetowej, wypłatę gotówki w ramach usługi cash back),
  • opłaty związane z realizacją wpłaty gotówkowej na rachunek bankowy w instytucjach innych niż banki (np. na poczcie),
  • opłaty za usługi dodatkowe (np. powiadomienia sms’owe o realizacji przelewów)
  • opłaty związane z wydaniem zaświadczeń, archiwalnej historii przelewów, itd.

Te opłaty są stosunkowo niskie – najczęściej praktycznie w ogóle nie odczuwalne dla klientów banku – a jednak w skali wszystkich klientów zapewniają ogromne comiesięczne wpływy pieniędzy dla banku. Jest taki film, niestety nie pamiętam tytułu, o napadzie na bank w którym z każdego konta zniknął tylko 1$. Drugim filmem, który można podać jako przykład są „Hakerzy„, w którym nieuczciwy pracownik użył wirusa żeby wyprowadzić z banku duże pieniądze. Wirus potrącał z każdej transakcji praktycznie niezauważalną kwotę. Żaden klient tego nie odczuł – a złodzieje wzbogacili się o niebagtelną sumę. Mniej więcej tak to właśnie działa, opłaty są małe dla pojedyńczego klienta – ale łącznie zapewniają ogromne zyski. Gdyby ktoś ten film kojarzył – byłbym wdzięczny za podanie tytułu w komentarzu : )

Największy zysk banki generują poprzez produkty strukturyzowane (czyli np. lokaty, polisy ubezpieczeniowe lub obligacje) i fundusze inwestycyjne. Są to m.in. z : prowizja wstępna, prowizja administracyjna, prowizja za zarządzanie, prowizja za rezygnację (czasem wynosząca nawet 50% inwestowanej kwoty!). Pamiętajmy, że im więcej zdeponujemy w banku pieniędzy – tym więcej będzie mógł ich zainwestować, wykreować i pożyczyć (na procent!), dodatkowo bank obciąża nas dodatkowymi kosztami które nijak mają się do reklamowanego oprocentowania np. lokaty (faktyczny zwrot będzie przez to niższy, niż ten z reklamy) – na samym końcu płacimy jeszcze podatek od zysku, ale to już nie są pieniądze dla banku : ) Ogółem – bank zarabia zawsze. Ciężko powiedzieć czy to dobrze, czy to źle – ale uważam, że taki system jest bardzo dobrze przemyślany i rozumiejąc działanie banków, można zbudować naprawdę dochodowe biznesy, np. poprzez wprowadzenie minimalnych opłat za dane usługi w swoim programie partnerskim. Gdyby np. informowanie o zdobytym „leadzie” poprzez e-mail kosztowało 1zł/miesiąc – żaden partner by tego nie odczuł, a uwzględniając ilość zainteresowanych, dodatkowy comiesięczny wpływ byłby nienajgorszy 🙂 Takich malutkich opłat można wprowadzić wiele, nie tylko w programach partnerskich 🙂

 

2. Oprocentowanie kredytów/pożyczek

Najprościej rzec ujmując, jest to różnica pomiędzy tym ile oddajemy bankowi pieniędzy, a ile od niego wcześniej otrzymaliśmy. Załóżmy, że bank pożycza nam kwotę X, a my oddajemy mu kwotę X + ustalony % : ) Oczywiście tutaj mówimy o wszelkiego rodzaju kredytach i pożyczkach. Wiemy już z poprzedniego wpisu, że bank pożyczone pieniądze kreuje – a następnie pobiera od nas marżę. To oznacza, że zarabia podwójnie – bo pobiera opłatę za pieniądze, które nie istniały, zanim ich nie pożyczyliśmy. Jeszcze, nawiązując do dodatkowych opłat – co się stanie gdy spóźnimy sie z ratą? Oczywiście często zostaniemy obciążeni jeszcze jedną opłatą.
Takie spóźnianie się z płatnościami niesie za sobą jeszcze jedną konsekwencję – mianowicie w przyszłości możemy mieć problem z wzięciem kolejnej pożyczki/kredytu. 20% klientów generuje dla banku 80% zysków (Zasada Pareta). Bankowi nie zależy na konsumentach, których wypłacalność jest pod znakiem zapytania – zdecydowanie wolą się skupić na tych 20%.

Przy tym punkcie należy pamiętać, że bank również ponosi „straty” z tytułu m.in. lokat i emisji obligacji. Różnicę pomiędzy zyskami (kredyty/pożyczki), a „stratami” (lokaty/obligacje,itd.) obrazuje marża odsetkowa.

 

3. Spread walutowy

Czyli różnica pomiędzy kursem (ceną) sprzedaży a kursem (ceną) kupna walut. Nie dość, że wypłacając pieniędze z zagranicznego bankomatu (oczywiście w zaleźności od konta!) zostaniemy obciążeni dodatkową opłatą – to jeszcze kurs będzie zdecydownie mniej korzystny od kursu dostępnego w kantorach. Przy małych kwotach to znowu są niskie dodatkowe opłaty dla konkretnej osoby – ale uwzględniając liczbę klientów… no właśnie : )

Jeśli chodzi o kredyty walutowe, syt. ma się następująco :  Udzielając kredytu w obcej walucie bank przelicza kredyt po kursie kupna (niższym) waluty kredytu, natomiast przy spłacie bierze pod uwagę dzienny kurs sprzedaży (wyższy) tej waluty. Jak widać, i pewnie napiszę to dziś jeszcze nie raz, bank zarabia na każdym kroku. Tym również można się inspirować i np. prowadząc program partnerski, zezwolić partnerom na wypłaty/wpłaty środków w innych walutach (samemu ustalając spread – dla przykładu wpłaty mogą być realizowane po kursie sprzedaży (wyższym), a wypłaty po kursie kupna – czyli niższym).

 

4. Produkty inne niż podstawowe produkty bankowe

Są to już wspomiane ubezpieczenia oraz wszelkie leasingi, usługi doradztwa finansowego, usługi maklerskie, terminale płatnicze i inne usługi nie wpisujące się w podstawowe produkty bankowe. Wszystkie te produkty stanowią dodatkowe źródła dochodów.

 

5. Operacje na rynku pieniężnym, walutowym i kapitałowym

W tym punkcie mieszczą się wszelkie inwestycje dokonywane przez specjalistów z danego banku. Bank obraca pieniędzmi, nie tylko je pożycza, ale również inwestuje. Ciekawostką jest to, że na rynku bankowym możemy znaleźć oferty realizowane tylko poprzez komputery inwestycyjne. Minusem tego rozwiązania jest zaufanie maszynie i możliwy błąd oprogramowania, ale i tak o wiele częściej można mówić o błędzie ludzkim. Komputery inwestycyjne zwykle się nie mylą. Więcej o tym rozwiązaniu można znaleźć w tym artykule, polecam się z nim zapoznać : ) Dodatkowo, dla chętnych, dorzucam link do pliku PDF z wyjaśnieniem czym są poszczególne rynki i jakie instrumnety finansowe są na nich obecne : http://bankowosc.wzr.pl/pliki/1101.rynek_finansowy_edu.pdf

 

6. Rynek międzybankowy

Na międzybankowym rynku pieniężnym dokonywane są operacje związane z pożyczaniem i lokowaniem środków na okres do jednego roku. Transakcje na tym rynku są zawierane wyłącznie pomiędzy bankami – czyli chodzi tu o to, jak bank zarabia na innym banku : ) Miałem w planie streszczenie tutaj artykułu udostępnionego przez NBP, ale musiałbym go niemalże w całości przepisać. Nie będę wrzucał całego artykułu, żeby sztucznie nie przedłużać tekstu – w dodatku część osób może nie być zainteresowana tym punktem (chociaż również jest wart poznania!) – więc podaję do niego link : http://ekonomia.opoka.org.pl/aktualnosci/rynki/958.1,Jak_dziala_rynek_miedzybankowy.html

 

7. Emitowanie obligacji

W zasadzie ten punkt już omówiłem przy opłatach i prowizjach, ale nie wyjaśniłem czym są obligacje. Obligacje to papiery wartościowe w których emitent (bank) zobowiązuje się do spełnienie określonych świadczeń (najczęściej wypłaty danej kwoty) względem obligatariusza (czyli klienta banku, posiadacza obligacji). Bankom zależy na tym by deponować u nich pieniądze – im więcej bank ich dostanie, tym więcej wykreuje, zainwestuje i pożyczy klientom (kredyty/pożyczki). Obligacje, podobnie jak lokaty, mają więcej jeden cel – pozyskanie pieniędzy (wobec tego są oprocentowane – tak, że klient również zarabia na swojej inwestycji). Mimo wspólnego celu obligacje i lokaty różnią się zasadniczo – co doskonale przedstawia ten artykuł.

Tak jak wczęśniej napisałem, jeśli coś pominąłem – zachęcam do komentowania : ) Jako podsumowanie źródeł zysków banków, wrzucam dwa krótkie filmiki ( do obejrzenia w tej kolejności :>) :

 

Bank vs piramida finansowa

Bardzo wielu zwolenników tzw. „rev-sharów” porównuje programy w których działają do działania banków. Jak widać te dwa systemy „nawet koło siebie nie stoją”. Bank zarabia pieniądze, a piramida nieuchronnie traci. Jedyna wspólna cecha to wypłacalność. W momenie w którym „wszyscy” klienci banku chcieliby wypłacić swoje pieniądze, podobnie jak w piramidach, będzie to niemożliwe. Ma to nawet swoją nazwę, nazywa się „paniką bankową” i ma się nijak (nie mówię tu o syt. kryzysowych takich jak np. wojna) do coraz większego znaczenia pieniędzy elektronicznych.

Ponadto banki są dodatkowo zabezpieczone, o czym zdecydowanie warto wiedzieć! Poniżej podaję dwa linki opisujące na czym to zabezpieczenie polega oraz link do listy banków objetych gwarancjami.

  1. Poręczenia i gwarancje udzielane przez Skarb Państwa, Bank Gospodarstwa Krajowego oraz niektóre osoby prawne
  2. Bankowy fundusz gwarancyjny
  3. Lista banków objętych gwarancjami

 

Podsumowanie

Myślę, że napisałem wszystko co chciałem przekazać. Tekst wyszedł dość długi – ale mogło być gorzej (gdyby nie podane w artykule linki). Banki zarabiają na wiele sposobów, właściwie pieniądze pobierają z każdej strony. Zastanawialiście się kiedyś kim dla banków jesteśmy my, zwykli ludzie z kontami osobistymi? W całej tej machinie pojedyńcza osoba dla banku jest jak ziarnko piasku dla pustyni. To nie oznacza, że powinniśmy się tym przejmować i dorabiać jakiekolwiek ideologie, mam tu na myśli wszelkiego rodzaju teorie spiskowe. Jeśli ktoś wierzy, że świat kontrolują banki i przez to nie da sie zarabiać (bo jest się ich niewolnikiem), to w istocie jego życie może tak wyglądać. Ja w to nie wierzę i nie czuję sie niewolnikiem banków, w dodatku nie narzekam na przychody i wiem, że będą jeszcze większe. To co myśli o nas bank jest kompletnie nieistotne. Banki robią swoje, a my róbmy swoje – dodatkowo korzystajmy z ich ciekawych ofert, bo pomimo tego że najwięcej zarobi na nich bank, to my również zyskamy : ) Banki zarabiają cały czas i tego życzę również Wam!

Na koniec, polecam zapoznać się ze źródłami oraz dodatkowymi linkami : )

Dołącz do grupy Get Paid 2.0 i zacznij zarabiać pieniądze!

Komentarze (4)

  1. Rafał

    Cześć,

    Ten oraz poprzedni wpis o kreacji pieniędzy- bardzo naiwne 🙂 Szkoda, że to tylko wersja oficjalna, którą powieliłeś..

    Czasy, gdy bank pożyczał dokładnie tyle ile posiadał w depozytach dawno minęły. Teraz bank pożycza wielokrotność tego co posiada w oparciu o rezerwę cząstkową i w ten sposób kreuje pieniądze z powietrza. Czyli klienci zdeponują milion, bank może pożyczyć nawet 40 i od tego kroić sobie odsetki oraz wszelkie dodatkowe inne opłaty..

    Polecam obejrzeć na początek:

    https://www.youtube.com/watch?v=lfNI02iZiDE

    oraz szczególnie „The Money masters”:

    https://www.youtube.com/watch?v=NAh22s8LW-w

    Pozdro

    Odpowiedz
    1. mysc (Get Paid 2.0)

      Rafale, przecież dokładnie to opisałem 🙂 W Polsce obecnie bank może pożyczyć 28-krotność wpłaconej kwoty, w ten sposób wprowadza się do obrotu nowe pieniądze (bank je kreuje przy kredytach). Dzięki za czujność, ale w poprzednim wpisie opisałem dokładnie to co Ty w komentarzu 🙂
      Masz u mnie duży plus za linki !:)

      Odpowiedz
  2. Rafał

    Oj, sorry 🙂

    Przeskanowałem tylko tekst z grubsza i nie wyłapałem, że o tym piszesz..

    Wydaje mi się, że to jest ich główny sposób zarobkowania.

    Zastanawia mnie też od jakiegoś czasu, czy takie kreowanie pieniędzy przez banki jest w ogóle legalne, ponieważ oficjalnie ma do tego prawo tylko Bank Centralny, a tutaj robi to teraz praktycznie każdy bank co chwilę, ale jakby obchodząc prawo..

    Odpowiedz
    1. mysc (Get Paid 2.0)

      Bank centralny ustala właśnie ile banki mogą wykreować pieniędzy. W chwili udzielania kredytu banki „tworzą pieniądze” i w ten sposób wprowadzają je do obrotu, tak to po prostu działa i jest w pełni legalne 🙂 Teorie spiskowe pokazują to zjawisko jako coś niewiadomo jak szkodliwego – ale banki, przynajmniej w teorii, nie kreują więcej pieniędzy niż mogą. Gdyby bank tworzył „ile chce”, widzielibyśmy to po szybko rosnącej inflacji 🙂 Kreacje opisałem dokładniej w poprzednim wpisie, polecam do niego wrócić 🙂
      Pozdrawiam serdecznie!

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *