Recenzja książki „Jan Kulczyk – biografia niezwykła”


obrazek - jak kulczyk biografia niezwykła

Cześć!

Właśnie skończyłem czytać książkę Jan Kulczyk – Biografia niezwykła” autorstwa Cezarego Bielakowskiego i Piotra Nisztora. Postanowiłem od razu, na świeżo, podzielić się z Wami swoją opinią dotyczącą tej książki. Tym samym dodaję właśnie pierwszy wpis z kategorii „Recenzje książkowe”. Ta kategoria będzie zawierała książki, które przeczytałem i uznałem za warte recenzji – ale jednak nie są dość dobre i przydatne, żeby znaleźć się w „czytelni” lub odbiegają za bardzo od tematyki e-marketingu i zarabiania pieniędzy 🙂 Gwarantuję jednak, że w tej kategorii nie znajdzie się nic przypadkowego i bezwartościowego. Dzisiaj prezentuję recenzję, póki co, jedynej biografii Jana Kulczyka – mam nadzieję, że kiedyś ukaże się lepsza pozycja biograficzna, ale o tym powiem za chwilę. Ten wpis dodaję również w celu zwrócenia uwagi na pewne zjawisko, którego nie rozumiem – wyjaśniam o co mi chodzi już pod poniższym nagłówkiem 🙂

Obrazek - okładka biografii Jana Kulczyka
 

Dlaczego przeczytałem tą biografię?

Dopiero po śmierci Kulczyka, gdy było o tym bardzo głośno, zrozumiałem że właściwie nic nie wiem o jego majątku. Ten majątek jest większy od majątku Donalda Trumpa (przy obecnym kursie dolara – 4,1zł – porównywalny!). Przypuszczam, że większość czytelników bloga (w tym do niedawna ja :>) lepiej zna historię Trumpa, niż Kulczyka – a przecież to ten drugi, nie dość że ma większy majątek, to jeszcze jest (był) Polakiem. Nie wiem dlaczego w Polsce interesujemy się bardziej zagranicznymi fortunami, niż naszymi rodzimymi. Właściwie za idoli i mentorów przyjmujemy zagranicznych biznesmenów, a w ogóle nie interesujemy się Polakami, którzy zbudowali swoje, również imponujące, imperia finansowe. Co więcej, u nas cały czas można się spotkać z opiniami, że „najbogatsi to złodzieje”. Dramat. To jest właśnie to zjawisko na które chciałem zwrócić uwagę. W 90% książek o pieniądzach, które czytałem, autorzy – pomimo tego, że byli Polakami – podawali przykłady zagranicznych fortun i sukcesów. Wejdźcie sobie na listę 100 najbogatszych Polaków, ilu z nich znacie? Teraz wejdźcie na listę 20 najbogatszych Amerykanów. Myślę, że większość (w tym ja) więcej może powiedzieć o 20 najbogatszych Amerykanach, niż o 100 najbogatszych Polakach. To jest po prostu dziwne i głównie właśnie dlatego sięgnąłem po biografię Kulczyka.

Drugi powód, to plotki i legendy (pisałem o tym wczoraj tutaj a propos negatywnego marketingu wirusowego, warto zerknąć jak ten mechanizm działa), które są powtarzane. Dla mnie Jan Kulczyk nigdy nie był „złodziejem” i po lekturze książki również nim nie jest, wręcz przeciwnie – a takie opinie przecież można spotkać cały czas. Im większy sukces, tym więcej plotek i teorii spiskowych. Przykład – ostatnia „afera podsłuchowa”, słyszałeś o udziale w niej Jana Kulczyka? Zdradzę Ci rąbek tajemnicy z biografii – nie ma żadnych taśm potwierdzających ten udział, żadnych. Taki negatywny marketing wrusowy jest bardzo niebezpieczny i to jest żywy przykład.

Jan Kulczyk to najbogatszy Polak, postać którą powinno się w Polsce znać – a my nie dość, że interesujemy się bardziej Trumpem, to jeszcze powtarzamy plotki żeby się dowartościować – nazywając go „złodziejem” :> Oczywiście z moich ust nikt nigdy takiego określenia nie usłyszał i nawet przez myśl mi ono nie przeszło, ale sami na pewno się z takimi określaniami w stosunku do Kulczyka spotkaliście, to jest niestety dość powszechne. Podsumuję to króciutko – dramat.

 

Pierwsze wrażenie

Kupiłem (a raczej dostałem na Święta – ale sam sobie wybrałem ten prezent) książkę z nastawieniem na obiektywną biografię – i tutaj pierwsze rozczarowanie nastąpiło, gdy zobaczyłem, że książka jest wydana przez wydawnictwo Fronda. Od razu – w sumie nawet nie wiem dlaczego – pomyślałem, że pewnie będzie dużo niedomówień, sugerowania teorii spiskowych i gdybania. Na szczęście wcale nie było tak źle – oczywiście bez niedomówień i gdybania („być może…”) się nie obyło, ale jednak książka przedstawia relacje jednej i drugiej stron sporów, więc jednak jest dość obiektywna, co muszę podkreślić 🙂

Drugie rozczarowanie nastąpiło po przeczytaniu przedmowy – okazało się, że to nie jest typowa biografia, a cytuję : „zbiór opowieści, składających się na obraz osoby, o której można powiedzieć na pewno, że była niezwykła„, „Rozdziały tej książki są jak rozrzucone puzzle. Każdy można czytać osobno.„. Tutaj również rozczarowałem się na wyrost, bo całość jest bardzo ciekawa i zawiera ostatni wywiad Jana Kulczyka, który autorzy przeprowadzili z nim w marcu (a przypomnę zmarł pod koniec lipca). Ta ciekawość nie zmienia jednak faktu, że chciałbym kiedyś przeczytać normalną, tradycyjną biografię – o czym napisałem już we wstępie do recenzji 🙂

Trzeciego rozczarowania nie było, a dwa poprzednie „się obroniły” – toteż książkę mogę śmiało polecić, stąd zdecydowałem się na wpis. Jeśli ktoś z Was się zdecyduje, polecam jednak przymykać oko na informację typu : „nie wiadomo, ale”, „być może”, „zastanawiający jest fakt, że.. „.

 

Czego dowiesz się z książki?

  • Poznasz odpowiedź Kulczyka na pytanie „Jak to jest być miliarderem?”
  • Poznasz częściową (tak jak napisałem, to nie jest pełna biografia) historię majątku Kulczyka i jego wpływ na rozwój obecnie działających w Polsce firm
  • Zrozumiesz z czego wynikała decyzja o sprzedaży browaru i jej pozytywne skutki na gospodarkę (to jest transakcja którą wiele osób ma mu za złe)
  • Przeczytasz, że nie ma żadnych taśm potwierdzających udział Jana Kulczyka w „aferze podsłuchowej” i poznasz fakty dot. jego udziału w „aferze orlenowej”
  • Dowiesz się jakie relacje łączyły Jana Kulczyka z politykami
  • Przekonasz się jak ciężko jest być akcjonariuszem w spółkach skarbu państwa (jedno niewłaściwe słowo/spotkanie może sprawić, że zainteresuje się Tobą UOP* i staniesz przed komisją śledczą)

*UOP – Urząd Ochrony Państwa, już nie istnieje taka formacja

 

Podsumowanie

Polscy miliarderzy nie są gorsi od zagranicznych, ich historie nie są mniej ciekawe i uważam, że syt. w której wiemy więcej o Donaldzie Trumpie, niż o Kulczyku – jest co najmniej dziwna. W tej chwili szczerze polecam tą „biografię”, ale – jak już napisałem wcześniej – w przyszłości chętnie przeczytałbym również inną, tradycyjną i chronologiczną 🙂

Od dzisiaj dodałem na blogu również PP CENEO, w związku z tym, jeśli Cię zaciekawiłem, polecam przejrzeć oferty książki na ceneo.pl i wybrać tą najkorzystniejszą dla siebie 🙂

 

Pozdrawiam serdecznie!
mysc

Dołącz do grupy Get Paid 2.0 i zacznij zarabiać pieniądze!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *