Blog finansowy jako biznes typu fastlane


Obrazek - droga fastlane jezdnia - getpaid20.pl

Cześć!

Zacznę od tego, że na blogu jest trochę nowości, ale tych przemyśleń jest zbyt mało na kolejny wpis z kategorii „przemyślenia blogowe” – wobec tego zachęcam do przeczytania mojego ostatniego wpisu w dzienniku pracy na zarabiam.com 🙂
Już to mówiłem wielokrotnie – ale powiem raz jeszcze – bardzo lubię prowadzić tego bloga i widzę w tym ogromny sens. Dzisiejszy wpis będzie pierwszym z kategorii „blogowanie” 🙂 Właśnie skończyłem czytać „Fastlane Milionera” autorstwa MJ Demarco. Czytałem tą książkę około 2 lat temu, ale stwierdziłem że sięgnę po nią jeszcze raz – wówczas uznałem, że to „najlepsza książka o nastawieniu do zarabiania” jaką kiedykolwiek przeczytałem i do tego czasu nic się nie zmieniło, dalej tak uważam. Tym razem czytałem książkę już bardziej „bogaty” o doświadczenia, no i z nastawieniem, że chcę prowadzić bloga – wobec tego dzisiaj porównam blog finansowy do 5 zasad biznesu fastlane przytaczanych przez autora książki (oczywiście moje rozważania można odnieść również do blogów o innej tematyce). Książkę serdecznie polecam – jeśli ktoś jej jeszcze nie przeczytał, naprawdę warto. Przypomę jeszcze, że tą i inne warte polecenia książki znajdziecie w czytelni 🙂

 

„Biznes fastlane”

Autor książki zarobił pieniądze przez internet, dzięki własnej stronie spełniającej potrzeby określonej grupy osób (dokładniej chodzi tutaj o wynajem limuzyn w USA). Duże i zarobione w stosunkowo krótkim czasie pieniądze skłoniły go do przemyśleń, których efektem jest książka „Fastlane Milionera”. MJ Demarco wyróżnił w niej 3 grupy osób z różnym podejściem do pieniędzy (oczywiście przedstawiam bardzo skrócone opisy):

  • Sidewalk (ang. chodnik) – Wydają więcej niż zarabiają, zadłużają się żeby spełniać swoje zachcianki, nie myślą o przyszłości, przeważnie są zawsze „pod kreską”.
  • Slowlane (ang. slow lane – wolny pas) – Wiecznie oszczędzają, zarabiają mało, ale odkładają pieniądze, zakładają lokaty, inwestują w fundusze, autor zaznacza, że tego typu podejście jest skuteczne – na starość będzie się miało pieniądze (ale dopiero na starość – gdy, jak stwierdził, ludzie nie mają już siły by się z tego cieszyć).
  • Fastlane (ang. fast lane – szybki pas) – Poświęcają się biznesom dzięki którym można zarobić dużo pieniędzy w stosunkowo krótkim czasie, biznes typu „fastlane”, według autora, powinien spełniać jak najwięcej z 5 zasad, które wymienia w książce. „Droga, która spełnia warunki każdego z przykazań, może uczynić Cię obrzydliwie bogatym bardzo szybko” MJ Demarco. Swoją drogą, osobiście nienawidzę stwierdzeń „obrzydliwie bogaty bardzo szybko” – bo pierwsze wrażenie oczywiście kojarzy się z naciąganiem, jakimś oszustwem, ale tutaj faktycznie autor ma bardzo dużo racji – za chwilę (podczas omawiania tych zasad) sami zrozumiecie. Te 5 zasad, które warunkują szybkośc bogacenia się to :
    • Zasada potrzeby
    • Zasada wejścia
    • Zasada kontroli
    • Zasada skali
    • Zasada czasu

 

Zasada potrzeby

Pierwsza zasada odnosi się do potrzeb. Tą zasadę akurat zrozumiałem praktycznie od razu po rozpoczęciu zarabiania w programach partnerskich i zawsze dobierałem odpowiedni program do potrzeb klientów do których mam dostęp, a nie odwrotnie. Mniej więcej o to chodzi autorowi książki – o to by oferowany przez Ciebie produkt faktycznie spełniał potrzeby i rozwiązywał problemy – bo „ludzie zwracają uwagę na swoje korzyści„. Jeśli chodzi o tematykę blogów – nikt ich nie będzie czytał jeśli nie będzie nic z tego miał, no bo po co? Pisząc bloga dla siebie, nie zwracając uwagi na potrzeby swoich czytelników – nie ma mowy o skutecznej monetyzacji. Według DJ Demarco „nie wszystkie biznesy są właściwą drogą” (możemy to interpretować również  jako „nie wszystkie tematyki blogów są właściwą drogą”), a rada „rób to co kochasz” jest utopijna i przeważnie się nie sprawdza. Jeśli Twój blog nie trafia w potrzeby i nie rozwiązuję problemów – niestety nie spełniasz tej zasady. To samo tyczy się sposobów monetyzacji bloga – jeśli zdecydujesz się na sprzedaż poradników, które nikomu nie ułatwiają życia – zdecydowanie łamiesz zasadę potrzeby. Swoją drogą polecam przypomnieć sobie tekst dot. doboru odpowiedniego programu partnerskiego 🙂
Jeśli chodzi o tytułowe blogi finansowe, to (o ile naprawdę) pomagają ludziom zarabiać i oszczędzać pieniądze, wobec czego czytelnicy uzyskują dzięki nim wymierne korzyści. Polepszanie swoich finansów to potrzeba każdego człowieka, więc jeśli blog będzie konkretny, faktycznie rozwiązujący problemy i ułatwiający życie – zasada jest spełniona 🙂 W kwestii monetyzacji takiego bloga, czyli m.in. programów partnerskich i własnych produktów należy dodać, że one również powinny być nastawione na potrzeby czytelników. Blogi prowadzone „dla siebie” przeważnie nie zarabiają zbyt wiele – o ile zarabiają cokolwiek 🙂

 

Zasada wejścia

Druga zasada dotyczy barier wejścia. „W miarę obniżania się barier wejścia na drogę biznesową, efektywność tej drogi spada, a konkurencja znacznie się wzmacnia” – czyli im łatwiej „wystartować”, tym trudniej będzie się przebić przez ogromną konkurencję. Bloga może prowadzić każdy, konkurencja (szczególnie w tematyce finansowej) jest bardzo duża, bariery wejścia praktycznie zerowe – wobec czego od razu powiem, że blogi tej zasady nie spełniają – co stwierdził nawet sam autor książki. Zasadę wejścia spełniają przedsięwzięcia pionierskie i takie w których konkurencja jest niska, a bariery wejścia wysokie. „Jeśli ktoś może założyć biznes w jeden dzień i zajmować się tym samym co Ty, prawdopodobnie złamałeś zasadę wejścia” – to od razu można odnieść do wszelkich MLM’ów i innych „cudownych” systemów biznesowych dostępnych dla każdego.
Na szczęście nawet jeśli złamiemy zasadę wejścia, możemy z tego „wybrnąć” – a mianowicie „być najlepszym”. Jeżeli będziesz najlepszy w prowadzeniu bloga o danej tematyce, złamana zasada nie będzie miała znaczenia – „Jeśli łamiesz przykazanie wejścia, przygotuj się na konieczność bycia wyjątkowym„. Generalnie to jest właśnie jedna jedyna z wymienionych zasad której nie spełnia prowadzenie bloga, ale wynik 4/5 i tak jest bardzo dobry 🙂

 

Zasada kontroli

Inwestujesz bardziej w swoją, czy cudzą markę? „Kiedy ślepo inwestujesz swoje życie i czas w czyjąś markę, stajesz się częścią czyjegoś planu marketingowego” – im wcześniej zaczniesz inwestować we własną markę, tym lepiej dla Ciebie. Autor książki podaje przykład z google, które kiedyś zablokowało mu środki w adsense – ta sprawa miała szczęśliwy finał, ale po niej zrozumiał że kontrola nad źródłem dochodu jest bardzo ważna. Uzależnianie swoich metod promocji tylko od zewnętrznych platform – na przykład konkretne fora internetowe, fanpage, LP z kreatorów, blogi na darmowych platformach – sprawia, że nie będziesz miał nic do powiedzenia w chwili gdy „dostarczyciel usług” z nich zrezygnuje. Jeśli oparłbym całą swoją markę na fanpage’u, a nie na własnym blogu – mógłbym zniknąć z internetu z dnia na dzień, nie miałbym nad tym kontroli – to Facebook by ją miał. Taka sama sytuacja ma miejsce z promowaniem LP (LP – landing page), które do nas nie należą – jeśli dana sieć z nich zrezygnuje, cała Twoja praca pójdzie „na marne”. Jeśli ktoś zbuduje sobie markę na forum internetowym – a następnie z jakiś powodów (wcale niekoniecznie zawinionych, bo tak tez może być) dostanie na nim bana -> zniknie z internetu z dnia na dzień. Oczywiście nie można tej zasady traktować zbyt dosłownie, bo okazałoby się że sami musimy prowadzić serwerownię, napisać własną wyszukiwarkę i totalnie zrezygnować z promowania programów partnerskich na rzecz własnych produktów, a nawet założyć własny bank. Tutaj chodzi o to, żeby mieć kontrolę nad swoją główną działalnością i nie uzależniać swojego sukcesu od innych. Podam przykład przejęcia kontroli nad rzeczą z pozoru niekontrolowalną – nawet jeśli promujesz gotowe LP – ale używasz do tego własnych domen przekierowujących – w przypadku wyłączenia określonego programu, cały swój pozyskiwany ruch możesz przekierować gdzieś indziej – bo masz nad tym kontrolę, możesz podmienić strone docelową wszędzie zmieniając jeden link. Jeśli nie masz kontroli, Twój biznes tak naprawdę nie jest Twój – a Ty jesteś częścią czyjegoś planu marketingowego. Ciężko się z tym nie zgodzić.

Własny blog – to kontrola nad swoim „być albo nie być” w internecie. Oczywiście pełna kontrola będzie tylko wtedy, gdy prowadzisz bloga na „własnym” serwerze, używając własnej domeny. Wyobraź sobie sytuację w której inwestujesz kilka lat życia w rozwijanie bloga na jakiejś darmowej platformie dużego serwisu internetowego, a ten serwis nagle stwierdza że blogi im się w ogóle nie opłacają i rezygnują z tej usługi? Cała Twoja praca pójdzie „na marne”, bo nie masz kontroli nad własną działalnością, wszystko uzależniasz od innego serwisu i ich decyzji.

Blog finansowy na własnym serwerze, z własną domeną, z dostępem do bazy danych spełnia zasadę kontroli. Jeśli dodatkowo prowadzisz na takim blogu sprzedaż własnych produktów – jesteś niezależny i posiadasz pełną kontrolę.

 

Zasada skali

Czwartą zasadą jest zasada skali (nie mylić z zasadą skali w marketingu :>). Prowadząc zakład fryzjerski w małym miasteczku naruszasz zasadę skali – Twoi klienci mogą pochodzić tylko z najbliższej okolicy. Sytuacja w której nagle, z dnia na dzień, zdobędziesz o 10 000 klientów więcej jest całkowicie nierealna. Takie rzeczy są realne przede wszystkim w internecie, ale nie tylko. Zakład fryzjerki również może spełnić zasadę skali pod warunkiem, że rozwinie się w sieć zakładów lub zacznie sprzedawać franczyzę. MJ Demarco kieruje się zasadą : „Jak chcesz zarabiać miliony, musisz mieć możliwość wpływania na miliony„. Czy Twój obecny model działania, może wpłynąć na miliony? Jeśli prowadzisz bloga, oczywiście może – bo w internecie ograniczeniem jest liczba jego użytkowników. Tutaj jednak pojawia się jeszcze druga zmienna, a dokładniej zainteresowania tych użytkowników internetu. Zasada skali jest powiązana z zasadą potrzeby – tutaj również nie każda tematyka ją spełni. Jeśli chodzi o tematykę finansową, to tak jak już napisałem – zdecydowana większość ludzi jest zainteresowana polepszaniem swoich finansów, toteż zasada skali jest w pełni spełniona. Jeśli jednak w myśl porady „rób to co kochasz” zdecydujesz się na blog o bardzo niszowej tematyce – niestety nie spełnisz omawianej zasady.

 

Zasada czasu

Zarabianie w programach partnerskich, prowadzenie własnych stron www i blogów spełnia zasadę czasu – zysk nie jest zależny od czasu. Na Twoje strony ludzie wchodzą gdy śpisz, ćwiczysz na siłowni, jesz obiad lub robisz cokolwiek innego niezwiązanego z Twoją działalnością. Autor „Fastlane milionera” uważa zasadę czasu za jedną z głównych różnic pomiędzy „fastlane” i „slowlane”. Ludzie kierujący się zasadą „slowlane” przeważnie, nawet jeśli zarabiają bardzo dużo, swój dochód uzależniają od poświęconego czasu – wobec tego mają ograniczenia, bo nikt nie umie się rozdwoić. Prowadząc budkę z hot-dogami, czasowo nie dasz rady sprzedać 10 000 hot-dogów jednego dnia, ale prowadząc bloga/stronę www/sklep internetowy – dasz radę sprzedać nawet 100 000 sztuk danego towaru w ciągu godziny, bo całość nie jest zależna od Twojego czasu. Biznesy offline również mogą tą zasadę spełniać – oczywiście chodzi tu o zatrudnianie odpowiednich osób.

 

Blog finansowy jako biznes typu fastlane

Blogi finansowe spełniają 4/5 zasad omawianych w polecanej przeze mnie książce. Zasady potrzeby, kontroli, skali i czasu są jak najbardziej spełnione, a jedynym brakiem jest zasada wejścia – bo tutaj bariery są zbyt niskie i np. każdy kto ten wpis przeczyta może założyć własnego bloga w mniej niż 5 minut, zwiększając tym samym i tak już dużą (jak nie ogromną) konkurencję 🙂 Cała idea „fastlane” polega na zarobieniu dużej kwoty w krótkim czasie  – myślę, że przykładu nie trzeba daleko szukać. W Polsce najlepiej zarabiającym blogerem, a przynajmniej uchodzącym za takiego, jest Michał Szafrański który niedawno zarobił 1,65 mln złotych w 5 miesięcy (oczywiście tak naprawdę trzeba doliczyć całą jego działalność w internecie, te 5 miesięcy to „zbieranie plonów”, których sadzeniem zajmował się o wiele dłużej). Michał wydał książkę, w dodatku wydał ją samodzielnie, która okazała się bestsellerem 🙂 Zainteresowanych, zachęcam do przeczytania tego wpisu na blogu jakoszczedzacpieniadze.pl – 1,65 mln zł w 5 miesięcy, czyli self-publishing krok po kroku. Case study #FinNinja – część 1.

 

Zakończenie

Omówienie pięciu zasad fastlane to tylko część przemyśleń Demarco. Jeśli zainteresowało Cię jego podejście, zachęcam do przeczytania całej książki, naprawdę z czystym sumieniem mogę ja polecić. „Fastlane Milionera” autorstwa MJ Demarco to bardzo wartościowa pozycja dzięki której można zaoszczędzić czas – poznając i stroniąc od błędów popełnianych wcześniej przez autora.

Uprzedzając pytania – tak to jest link partnerski, nie wiem ile wynosi prowizja, nic nie tracisz dokonując zakupu poprzez ten link, książka jest naprawdę warta polecenie – nigdy nie będę tutaj reklamował byle czego, nie wykorzystuję Cię do zarabiania – wpis dodałbym nawet gdybym nie miał możliwości podania linku partnerskiego 🙂

Pozdrawiam
mysc

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *