Popularne mity na temat zarabiania przez internet – dlaczego nie są faktami?


Obrazek - fakty i mity na temat zarabiania przez internet - getpaid20.pl

Cześć!

Na pewno każdy z Was spotkał się już z niejednym mitem na temat zarabiania przez Internet. Co ciekawie – i niekiedy irytujące – takie mity najczęściej powtarzają osoby, które w ten sposób nie zarabiają i nigdy nie zarabiały. Ja sam już nie raz słyszałem od znajomych pytania typu : „i co, niby naprawdę dostajesz jakieś pieniądze?” , „niby za co mieliby Ci zapłacić?”, „czy to nie jest jakieś oszustwo?”.
Zarabianie przez Internet, osobom które nie mają z nim nic wspólnego, kojarzy się niestety głównie z inwestycjami, klikaniem w linki reklamowe, odbieraniem e-maili, piramidami finansowymi, mlm’ami z koniecznością zakupu „startera” i po prostu próbami naciągania przez oszustów obiecujących „gruszki na wierzbie”. Prawda jest natomiast taka, że zarabianie online nie różni się za bardzo od zarabiania offline, co zaraz rozwinę. W tym wpisie przedstawię najpopularniejsze, znane mi, mity – gdybym coś ważnego pominął, proszę, dodaj to w komentarzu 🙂 Opinie/historie dotyczące postrzegania zarabiania w internecie wśród Waszych znajomych (którzy nie mają z nim nic wspólnego) również będą bardzo mile widziane 🙂 Ok, przechodzimy do części głównej tekstu, zapraszam do lektury 🙂

 

Jak rozumiem zarabianie przez Internet?

Zacznę od wyjaśnienia jak rozumiem ten termin. Dla mnie zarabianie przez Internet to sprzedaż, handel własnymi lub cudzymi produktami. Te produkty mogą być materialne albo wirtualne (w tym usługowe!). Sprzedaż własnych produktów różni się od programów partnerskich (CPA) tylko wysokością prowizji – przy własnych produktach po prostu ta „prowizja” wynosi 100% :>. Obojętnie czy sprzedajesz coś własnego, czy jesteś partnerem programu afiliacyjnego -> sposób promocji polega na dokładnie tych samych mechanizmach. Te mechanizmy polegają na zaspokajaniu określonych potrzeb klientów, poprzez sprzedawany produkt. Dokładnie tak samo działa każda firma niemająca z Internetem nic wspólnego. Zasadniczą różnicą pomiędzy działalnością online i offline są natomiast możliwości jakie daje Internet, a dokładniej możliwość dotarcie do ogromnej ilości potencjalnych klientów (nawet za darmo!). Proste prawda? Niestety wokół tak prostej sprawy narosło wiele powszechnie powtarzanych mitów, m.in. te,które wymieniam poniżej :

 

1 – Zarabianie przez Internet polega na klikaniu w linki reklamowe, czytaniu e-maili, wypełnianiu ankiet

Spotkałem się z wieloma opiniami, że „na tym polega zarabianie przez Internet” – i tutaj muszę jasno powiedzieć, że „wcale tak nie jest”. To jest bardzo mały, w stosunku do afiliacji, sektor – który daje zarobić właścicielowi takiego systemu, bo to on sprzedaje. Bardzo łatwo tu o oszustwo w postaci nieotrzymania wynagrodzenia za wykonaną pracę. Zwykle ludzie dają się zwieść serwisom obiecującym np. 1zł za kliknięcie w link – taka stawka jest oczywiście nierealna, ale ta nierealność i naiwność nie jest przecież domeną zarabiania przez Internet, a zarabiania w ogóle. To tak samo jak nie dostać wynagrodzenia za pracę za granicą (zdarza się i słyszymy o tym w telewizji!) lub nie dostać wynagrodzenia za skręcanie długopisów (często się zdarza!). Całe to klikanie w linki, czytanie e-miali reklamowych, wypełnianie ankiet, itd. – to oczywiście jest jedna z możliwości zarabiania, z którą można się dość łatwo zetknąć – ale jest marginalna. Nie zajmuje się tym nikt, kto zarabia w Internecie konkretniejsze sumy – oczywiście nie licząc administratorów takich platform :> Już w podstawach odradzam takie serwisy – ale muszę jasno zaznaczyć, że nie wszystkie programy typu „get paid to” (oznaczające otrzymywanie wynagrodzenia w zamian za wykonanie jakiejś czynności) są oszustwem. We wpisie dot. możliwości reklamowych GPTR, podałem Wam kilka w pełni wypłacalnych – śmiało można podać je jako przykład, gdy ktoś Wam powie, że serwisy „GPT” są oszustwem. Stawki za takie czynności są groszowe (dosłownie groszowe) – ale wypłaty są jak najbardziej realizowane. Z reguły osoby, które uważają to za oszustwo zostały oszukane lub słyszały o kimś kto został – a następnie przekładają to oszustwo na całe, bardzo szeroko-rozumiane, zarabianie w Internecie. Jeżeli wierzysz, że zarabianie w Internecie jest oparte o programy typu GPT – zdecydowanie wróć do podstaw, bo być może sporo na tym przekonaniu tracisz 🙂

 

2 – Zarabianie przez Internet polega na inwestowaniu (forex, opcje binarne, itd.) lub obstawianiu wydarzeń sportowych/politycznych (bukmacherka)

Na tym blogu na pewno nigdy nie postawię znaku równości pomiędzy inwestowaniem (giełda, opcje binarne, forex), a zarabianiem -> lub bukchamerką, a zarabianiem. Hazard to hazard, i nie ma ze sprzedażą nic wspólnego – chyba, że działa się tylko na zasadzie afiliacji takich platform (a samemu nie inwestuje/obstawia). Ten mit zapewne bierze się z bardzo popularnych bannerów dot. giełdy forex i chwalenia się publicznie wygranymi w internetowych serwisach bukmacherskich (które najczęściej są bardzo rzadkie w stosunku do przegranych – ale kto chwaliłby się przegraną?:>). Co jakiś czas widzę na facebooku posty ze screenami wygranych zakładów z podpisem „zarobiłem” – myślę, że każdy ma w znajomych kogoś, komu się chociaż raz zdarzyło takie coś wrzucić. Jeżeli komuś się „poszczęści”, to możemy tu mówić o wygranej (takiej samej jak w zdrapce lotto) – w żadnym wypadku nie ma to nic wspólnego z zarabianiem. Inwestowanie na forexie lub w opcje binarne – można natomiast porównać raczej do gry na GPW (Giełda Papierów Wartościowych), co swoją drogą nie bez przeczyny nazywa się „grą” – niż do zarabiania przez internet, z którym moim zdaniem – nie ma nic wspólnego.

 

3 – Żeby coś zarobić przez internet, najpierw trzeba zainwestować

Mam wrażenie, że ta „konieczność inwestowania” jest po prostu wymówką i szukaniem przeszkód. Inwestować oczywiście można, w wiedze, w hosting, w domenę, w skrypty, grafikę, reklamę – ale WSZYSTKO to jesteś w stanie zorganizować za darmo. Nie wiem skąd ten mit się wziął, być może kiedyś była taka konieczność – w tej chwili na 100% nie ma. Programy partnerskie są otwarte dla każdego i zacząć zarabiać może każdy, bez żadnego inwestowania pieniędzy. Jest mnóstwo form darmowej reklamy (m.in. różnego rodzaju fora internetowe, facebook, blogger.com, itd.). Informacje na temat metod promocji można znaleźć na forach i blogach (zwłaszcza getpaid20.pl :>) – a od zarabiania dzielą Cię tylko chęci. Gwarantuję, że można zacząć zarabiać bez żadnej inwestycji pieniężnej – sam tak zacząłem 🙂

Na poparcie tej tezy, podam Ci prosty przykład 🙂

Wejdź w ten link : http://viid.me/qrjkY5 , odczekaj 5 sekund, kliknij „skip this ad” i przeczytaj pkt. 7 („Jak zacząć zarabiać?”).

Wiesz, że za każde wejście w ten link zarabiam pieniądze? Czy wstawienie skróconego linku do sygnaturki na forum jest płatne?:) Czy wstawienie skróconego linku na swój fanpage jest płatne? Czy wstawienie skróconego linku do opisu filmiku na Youtube jest płatne?

Skuteczne reklamowanie jakiejkolwiek oferty CPA może być w pełni darmowe, inwestycje w cokolwiek są opcjonalne.

 

4 – Programy revshare nie są piramidami finansowymi

Promotorów tego typu „platform reklamowych” lub „crowdfundingowych” jest ostatnimi czasy bardzo dużo – co przekłada się na postrzeganie „zarabiania przez Internet” u osób z zewnątrz. Inteligentniejsi odbiorcy takich reklam od razu zauważą, że mają do czynienia z piramidami finansowymi, mniej inteligentni stracą pieniądze w takiej piramidzie – i zaczną kojarzyć „zarabianie przez Internet” z oszustwem do końca nie wiedząc w czym brali udział. Tutaj nie będę się powtarzał, więc podam tylko linki do wcześniejszy artykułów. Polecam czytanie właśnie w takiej kolejności :

  1. Multi Level Marketing (MLM) vs Piramida Finansowa
  2. Schemat Ponziego jako rodzaj piramidy finansowej
  3. World (MXRevshare) jako przykład piramidy finansowej
  4. World (MXRevshare) jako przykład piramidy finansowej – część 2
  5. Konsekwencje prawne wynikające z organizowania i namawiania do udziału w piramidach finansowych

Swoją drogą, ten mit jest takim połączeniem mitu pierwszego i trzeciego 🙂

 

5 – Zarabianie przez Internet jest łatwe/trudne lub szybkie/wolne

Zarabianie w Internecie – ze względu na niskie bariery wejścia (praktycznie brak wymogów) jest dużo łatwiejsze do rozpoczęcia (niż działalność „stacjonarna”), ale nie można powiedzieć że jest łatwe. Tak samo jak w biznesie tradycyjnym – wszystko wymaga pracy, analizowania, dopasowywania i ciągłego modyfikowania w zależności od efektów. Zarabianie dużych pieniędzy może być szybkie lub wolne – ale nie będzie łatwe. O tym czy w internecie zarabia się łatwo, napisałem już kilka słów tutaj : „Czy zarabianie w internecie jest łatwe ?”.
Ludzie przesadzają też często w drugą stronę powtarzając mit o „trudności”, tj „w internecie bardzo trudno zarobić”. To mi się kojarzy z opiniami typu : „kiedyś to można było zacząć, teraz jest już za ciężko” , „za duża konkurencja, trudno się wybić – gdybym mógł zacząć kilka lat temu”, itd. Prawda jest taka, że wcale ciężko nie jest. Programów partnerskich jest tak dużo, że każdy znajdzie w końcu swoją grupę docelową i swój produkt, który da radę z powodzeniem sprzedawać 🙂 Kwestią indywidualną jest już w jakim czasie – i nie da się tego generalizować. Widzę to jasno po osobach które kupują moje poradniki, niektórym zwracają się w ciągu dwóch dni, innym w ciągu dwóch tygodni, innym w ciagu miesiąca, a jeszcze innym wcale. Ja każdego traktuję dokładnie tak samo, odpowiadam na pytania w taki sam sposób – a mimo tego część zarabia szybciej, a część znacznie wolniej. Myślę, że Ci drudzy poświęcają na to mniej czasu kierując się przekonaniem, że „zarabianie jest łatwe”.

 

6 – Zarabianie przez Internet jest oszustwem – tutaj wszyscy chcą Cię naciągnąć

Po części ten mit już wyjaśniłem podczas omawiania klikania w linki -> oszuści są wszędzie, nie tylko w internecie. Wyjaśniłem też na czym polega według mnie zarabianie przez Internet, ale jest jeszcze jedna kwestia którą chciałbym tutaj poruszyć – mianowicie reklamy kasyn. „Zarabia 50 tys. miesięcznie i śmieje się z osoby, którą był wcześniej”, „Milioner zdradza sposób na 10 tys. euro miesięcznie”, „Odkryj sekret milionerów” – to wszystko hasła reklamowe z którymi można się często spotkać. Tego typu oferty nie mają nic wspólnego z afiliacją, programi partnerskimi, ani sprzedażą. Najczęściej są to reklamy kasyn (hazard) lub systemów MLM wymagających inwestycji. Swoją drogą śmieszy mnie używanie słowa „milioner” w takich reklamach – jakby to było niewiadomo jak dużo – ale widać to działa, bo tych reklam jest coraz więcej. Każdy zdrowo myślący człowiek – gdy zobaczy taką reklamę uzna ją za „oszustwo” – i bardzo dobrze, ale niestety skojarzy sobie z tym również „zarabianie przez Internet” i następnym razem gdy usłyszy/zobaczy takie hasło, pamięć podsunie mu reklamę z sekretem milionerów lub z 26 letnim mężczyzną zarabiającym 50 tys. miesięcznie (który „śmieje się z tego kim był wcześniej” – strasznie mnie to hasło bawi :>). Ten cały sekret, który jest tak często reklamowany polega na graniu w ruletkę obstawiając cały czas tą samą opcje (czerwone lub czarne) i podwajaniu stawki w wypadku przegranej (wówczas nigdy nie będziesz stratny/a). Taki sposób oczywiście ma ogromny matematyczny sens, ale jeśli ktoś zdecyduje się z takiej „zakamuflowanej reklamy kasyna” skorzystać – najczęściej wszystko przegra, bo na tym to wszystko polega (nikt nie weryfikuje czy skrypt działa uczciwie, w dodatku wystarczy że skończą mu się pieniądze i nie będzie mógł podwoić stawki) . Taka osoba również pomyśli, że to całe zarabianie przez internet to jakieś oszustwo i będzie rozpowszechniać mity.

 

7 – Bez poleconych nie da się dużo zarobić

Kolejny mit, tym razem powtarzany przez osoby które zarabianie przez internet kojarzą z MLM’ami. Po pierwsze – żeby ktoś mnie źle nie zrozumiał – uważam, że multi level marketing to świetny system, ale pod warunkiem że zysk pochodzi z zewnątrz i członkowie struktury nie muszą nic kupować (tym bardziej „wpisowego” lub „starteru”!).

Ten mit jest oczywiście błędny – zdecydowanie najwięcej zarabia się samodzielnie. W programach partnerskich system poleconych jest tylko dodatkiem – na którym możesz nawet tracić, a nie zyskiwać. Internet daje ogromne możliwości reklamowania, ale jednak każda branża ma jakieś swoje ograniczenia. Przykładowo, jeśli zarabiasz na sprzedaży tabletek odchudzających – chcesz dotrzeć do jak największej ilości osób, które się odchudzają. Jak myślisz, dużo jest miejsc w internecie, gdzie takie osoby są i aktywnie się udzielają? Tych miejsc jest jakaś ograniczona ilość, więc raczej będziesz dążył/a do zagospodarowania ich własnymi reklamami. W sytuacji w której będziesz szukać poleconych, ten „tort się podzieli” i w efekcie możesz zarobić mniej, niż bez nich.

Poleceni najczęściej są dodatkiem w afiliacji, a nie podstawą – ten mit odnosi się raczej do MLM’ów i nie powinien być w ogóle kojarzony ze sprzedażą internetową (afiliacja to też sprzedaż!).

 

8 – Strona/blog musi mieć X wejść miesięcznie żeby zarabiać pieniądze

Zanim zacząłem pisać ten wpis (mity wypisałem sobie wcześniej na kartce „z głowy” i chciałem opisać tylko je), coś mnie podkusiło żeby wpisać w wyszukiwarkę omawiane hasło. Jednym z mitów, który znalazłem było „zarabianie przez Internet jest dla każdego”, a autor tekstu tłumaczył, że nie jest, że jest tylko dla osób z ogromną publicznością (określoną ilością wejść). Oczywiście się z tym nie zgadzam, bo uważam że każdy może zacząć zarabiać w programach partnerskich i nie jest to nic specjalnie trudnego. Nie potrzeba do tego bloga, kanału youtube, ani rozpoznawalnej marki – wystarczą chęci i upór w próbowaniu różnych rozwiązań. Żeby zarobić 100zł można znaleźć 100 osób, które kupią od Ciebie coś za (lub wykonają ofertę za) złotówkę, lub jedną osobę która kupi coś za (wykona ofertę za) 100 złotych. Oczywiście 100zł to bardzo mało, ale taki sam schemat można odnieść do dowolnej kwoty. Jeżeli ktoś prowadzi bloga którego odwiedza 100 osób miesięcznie i sprzedaje na nim swój kurs za 2000 złotych – paradoksalnie może zarobić znacznie więcej od osoby, której blog odwiedza np. 2000 osób miesięcznie. To zależy od tego w jaki sposób monetyzuje go osoba numer dwa, ale załóżmy że poleca tylko książki z których otrzymuje prowizję 10zł/sztuka. Żeby zarobić 2000 złotych, osoba numer jeden musi znaleźć tylko JEDNĄ osobę, a osoba numer dwa DWIEŚCIE osób. W monetyzacji bloga dużo zależy od ilości wejść, ale od dopasowania oferty do odbiorców jeszcze więcej. W pojedynku „mniej wejść + wyższa cena” vs „więcej wejść + niższa cena” nierzadko może wygrywać opcja numer 1 🙂

 

Podsumowanie

W tekście przedstawiłem 8 mitów, ale jest ich oczywiście więcej 🙂 Tak jak wspomniałem na początku – będę wdzięczny za komentarze z opiniami/historiami dotyczącymi postrzegania zarabiania w internecie wśród Waszych znajomych (którzy nie mają z nim nic wspólnego). Dzięki tym Waszym komentarzom, zlokalizujemy i opiszemy jeszcze więcej mitów 🙂
Może napisałem coś z czym się nie zgadzasz?

 

Pozdrawiam
mysc

Dołącz do grupy Get Paid 2.0 i zacznij zarabiać pieniądze!

Komentarze (9)

  1. Robert

    Z tych wszystkich ‚mitów’ w jednym jest naprawdę bardzo dużo prawdy.

    ,,Żeby coś zarobić przez internet, najpierw trzeba zainwestować”

    Aby móc zarabiać konkretne kwoty w internecie trzeba zainwestować. Bez inwestycji mamy dwie drogi:
    – Zarabiasz grosze lub kieszonkowe w jakichś serwisach gdzie się rejestrujesz na stronach, wykonujesz jakieś akcje, klikasz reklamy itd.
    – Zarabiasz w programach partnerskich i tym podobnych rzeczach, ale uwaga, tutaj potrzeba trochę szczęścia, oraz mnóstwo mnóstwo pracy, a i tak cholernie ciężko będzie zarobić na tym chociaż tyle ile wynosi etatowa minimalna krajowa (1600zł).
    Jak ktoś zarabia na programach partnerskich 1000 lub więcej miesięcznie to można powiedzieć, że osiągnął wielki sukces w internecie, w który pewnie musiał wkładać wiele pracy całymi miesiącami i/lub mieć sporo szczęścia.
    Tymczasem na etacie taką i większą kwotę zarobi się w byle ochłapiastej pierwszej lepszej pracy.
    Choć oczywiscie nadal lepiej zarobić 1000 miesiecznie pracując wygodnie przed komputerem, w domu niż 1600 harując na etacie w jakieś kiepskiej pracy po 8 godzin dziennie w dni robocze.

    Reasumując – Interesuje się tematem zarabiania w internecie od ponad 3 lat, niejedno widziałem i prawda jest taka, że tylko nielicznym uda się bez inwestycji lub z małą inwestycją zarabiać w internecie tyle ile zarobi się w najsłabiej płatnej etatowej pracy na umowe (minimalmna krajowa).
    I muszą oczywiście włożyć w to dużo pracy, lub mieć dużo szczęścia.

    Ale ogółem artykuł dobry napisałeś 🙂

    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  2. mysc (Get Paid 2.0)

    Oj nie zgodzę się z tym sukcesem od „1000zł” 🙂 Zgodzę się, że potrzeba dużo pracy, prób, błędów, testowania – ale nie jest to niewykonalne. Taką inwestycją którą uważam za konieczną na pewnym etapie jest hosting i domena. Mając te dwie rzeczy – każdy jest w stanie „budować” swoje zaplecze i zarabiać coraz więcej bez dodatkowych kosztów.

    Większość się niestety za szybko poddaje stwierdzając, że to nie ma sensu – a ludzie którzy naprawdę wkładają w to dużo pracy zwykle w końcu „zaskakują”. Trochę szczęścia oczywiście nie zaszkodzi 🙂

    Pozdrawiam i dziękuję za komentarz!
    mysc

    Odpowiedz
  3. Radek Salak

    Tak jak napisałeś powyżej aby móc zarabiać należy najpierw zainwestować i nie koniecznie pieniądze ale swój czas – bardzo dużo.

    Reklama, stworzenie strony Internetowej, marketing itd.

    Można to wszystko przyspieszyć po prostu kupując to, ale okaże się, że zarabianie nie jest takie łatwe i wymaga normalnej pracy. A każdy liczy na łatwy zarobek w Internecie.

    Odpowiedz
  4. Michał

    Cześć, mysc!

    Od jakiegoś czasu przeszukuje internet w poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące mnie pytania: Jak mieć więcej czasu dla siebie? Praca zdalna – od czego zacząć? Zarabianie w internecie – gdzie jest haczyk?

    Problem polegał na tym, że za bardzo skupiałem się na wątpliwościach, czyli to o czym wspomniałeś w punkcie 3 i 5 – sam sobie rzucałem kłody pod nogi. Gdy w końcu natrafiłem na stronę zarabiaj.com, zaznajomiłem się z tematem, a następnie z tekstami Twojego autorstwa… No nie powiem, zmotywowało mnie to. Na co dzień jestem sceptycznie usposobiony do większości rzeczy, ale Ty masz dar motywatorski, taką „pisarską charyzmę”, że jak się czyta Twoje wypowiedzi to się myśli „Taaak… Ten gość mnie gdzieś doprowadzi”. I bardzo Ci za to dziękuję!

    Poza tym mam pytanie do Ciebie, drogi Adamie,jako, że sprzedaż własnych produktów/usług jest najlepszym sposobem zarobkowym jeżeli chodzi o prowizje/marże w internecie, a chciałbym ruszyć ze sprzedażą pewnego rodzaju tekstów.. Mam już określony target, reklama i wszelakie programy już są, jak najbardziej, tylko, że w tym miejscu stoję. „skracanie” to nie pieniądze w tym wypadku, tylko dodatkowa kasa, a nie wiem co zrobić, żebym mógł legalnie sprzedać swoją usługę, nie doczytałem tego, nie wiem gdzie szukać… Jeżeli możesz to bardzo proszę o oświecenie, może być w postaci linku do strony, wszystko doczytam sam, nie chce żadnych gotowców, po prostu przydałoby się „światełko w tunelu” albo taki znaczek X na mapie, żebym wiedział gdzie leży „skarb” 🙂 Bo na razie mam tylko mapę i strzałkę z napisem „Tu jesteś”, ale w którą stronę dalej iść? Nie wiem.

    Pozdrawiam 🙂

    Odpowiedz
    1. mysc (Get Paid 2.0)

      Hehe, bo się zaczerwienię 🙂 Dzięki za miłe słowa.
      Jeśli będziesz patrzył kategoriami „ostatecznej formy sprzedaży” – być może nigdy nie zaczniesz 🙂 Polecam brać pod uwagę opcje dostępne „na już”, wdrażać je i myśleć nad modyfikacjami dopiero później. Uważam, że najważniejszy jest start, nawet „byle jaki”, ale start – ciągłe planowanie może się skończyć po prostu na planowaniu.

      Najłatwiej będzie Ci użyć ofert SMS typu „download” – wówczas otrzymasz około 33% wartości sms’a, a klient otrzyma Twój tekst 🙂 Proponuję od tego zacząć, sprawdzić jak idzie promocja, jakie jest zainteresowanie – i dopiero po tych wstępnych próbach pomyśleć nad czymś bardziej profesjonalnym. Program „download” znajdziesz np. w lead.network, w razie czego możesz też o wszystko pytać ich support 🙂

      Najwygodniejsze są oczywiście płatności internetowe w których klient sam może wybrać formę płatności – tutaj jest wiele możliwości, np. : https://www.dotpay.pl/ , http://www.bluemedia.pl/ , https://www.przelewy24.pl/ , https://www.payu.pl/ 🙂 Jeśli chodzi o kwestię techniczną – tzn. jak to dokładnie podpiąć, będę mógł o tym napisać dopiero gdy moje poradniki będą do pobrania w taki sposób.

      Pozdrawiam!
      mysc

      Odpowiedz
  5. Tomasz

    Do niekompetentnego autora tekstu. Co wiesz na temat inwestowania na giełdzie forex, że z takim przekonaniem stwirdzasz, że nie jest to praca tylko loteria. Może powinieneś powiedzieć o tym Takim Traderom Jak Joe Ross, Bill Wiliams i innym którzy są teraz milionerami (a startowali od zera) bo o nie o tym niewidzeli i zarobili.
    Jak się człowieku na czymś nie znasz to się nie wypowiadaj bo wprowadzasz ludzi w błąd.

    Odpowiedz
    1. mysc (Get Paid 2.0)

      Kierując się takim rozumowaniem możemy dojść do wniosku, że wypełnianie krzyżówek to też praca – bo jakiś ułamek populacji z tego żyje 🙂
      Dane statystyczne wskazują, że około 80% grających traci pieniądze na forexie. Wystarczy zapoznać się chociażby z raportem KNF, żeby zobaczyć ile forex ma wspólnego z pracą : Polacy tracą na rynku forex nawet pół miliarda złotych rocznie.

      W błąd wprowadzałbym gdybym sugerował, że forex to stosunkowo pewne zajęcie, bo Joe Ross i Bill Wiliams stali się dzięki niemu milionerami. Nie można patrzeć na jednostki, pisząc do wszystkich, tym bardziej „nowych” w tematyce zarabiania online.

      Pozdrawiam!

      Odpowiedz
      1. Tomasz

        Żeby zarabiać na rynkach takich jak forex najpierw trzeba się przygotować. Zresztą jak do każdego innego poważnego zawodu. Prawnikiem czy lekarzem też nie zostaniesz z dnia na dzień bez nauki i praktyki. Handel na rynkach jest to zawód i jak każdy inny wymaga wiele godzin nauki i zbierania doświdczenia. Te 80% którzy tracą to nie są traderzy którzy poważnie podeszli do zawodu tylko jednorazowi inwestorzy (gamblerzy) którzy nie mają pojęcia co robią. Ja zajmuję się handlem na foreksie 7 lat i ten temat znam dobrze. Znam równierz innych traderów którym krótko mówiąc bardzo dobrze się powodzi.
        Pozdrawiam.

        Odpowiedz
  6. Foreksowy przegryw życia

    W moim mieście mieszka dziewczyna która poważnie podeszła do zawodu wyprowadzania psów (SERIO!!!) i też jej się dobrze powodzi. Ona szuka klientow przez internet, wiec napisz do mysca i powiedz zeby dodal, ze to tez zarabianie w internecie. Może po 7 latach ta dziewczyna tez będzie siwetnie znala ten temat i powie, ze innym nie wychodzi bo nie podeszli powaznie do zawodu? Fajnie, ze ci sie powodzi ale jestes w bardzo nielicznej grupie i zgadzam sie ze forex to nie jest pewne zarabianie, tylko granie po prostu (troche jak hazard bo nigdy sie nie ma pewnosci). Żeby nie było ze nie znam tematu – gralem dlugo na USD/EUR i poddalem sie w koncu bo bylem w tych 80% tracących.

    Pozdrawiam, Foreksowy przegryw życia (2017)!

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *